"Baba w Babie", galeria OK(N)O,Przemyśl

 

Baba w babie. Baba z baby.  Pierwsza jest ta mała. Bez rysów, bez kształtu jeszcze, bez dodatków.

A z niej wychodziły większe, coraz to piękniejsze. Matrioszka jak gad, który zrzuca wylinkę.

Albo pierwsza jest ta duża, a z niej mniejsze, coraz to bardziej. A jak pierwsza ta duża,

to dlaczego mniejsze znikają coraz bardziej? Większa i puściejsza, w miarę dzielenia traci cechy.

Może mniejsze tracą po prostu podobieństwo do matki? Ale czy to na pewno matka?